<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><!-- generator="wordpress/2.3" -->
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	>
<channel>
	<title>Komentarze do wpisu 'zoopsycholog'</title>
	<link>http://zoopsycholog.com</link>
	<description>Masz problem ze zwierzakiem? Kot brudzi w domu i wylizuje sobie sierść, a pies wyje całymi dniami i warczy na gości? Potrzebujesz pomocy specjalisty od psychiki zwierząt - zoopsychologa. Zapraszam!</description>
	<pubDate>Fri, 21 Nov 2008 16:37:48 +0000</pubDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.3</generator>
		<item>
		<title>Komentarz do wpisu Psycholog zwierzęcy podgląda rozmowę psa z kotem od Magda</title>
		<link>http://zoopsycholog.com/nasze-zwierzeta-i-my/psycholog-zwierzecy-podglada-rozmowe-psa-z-kotem#comment-46</link>
		<dc:creator>Magda</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 19 Nov 2008 16:53:12 +0000</pubDate>
		<guid>http://zoopsycholog.com/nasze-zwierzeta-i-my/psycholog-zwierzecy-podglada-rozmowe-psa-z-kotem#comment-46</guid>
		<description>Może ktoś doradzi mi w takiej sprawie, może ktoś miał doświadczenie. Chodzi o pogodzenie dwóch kotów w domu. Mam od 5 lat "persa" - kocur kastrowany. Od dwóch miesiecy również kotkę europejską - przygarnęłam, bo ktoś ją wyrzucił z samochodu na parkingu. Lekarz określił jej wiek ok. 1 - 1,5 roku. Kontakty między nimi nie są najlepsze. Liczyłam się z tym, że tak będzie lecz nie tak długo. Problem w tym, że akceptuje kotkę kot a ona jest zaczepna wobec niego. Zawsze w opisywanych sytuacjach jest odwrotnie - kot rezydent nie akceptuje przybysza. Nie wiem co mogłabym zrobić. Trochę mi żal mojego kota, bo na skutek jej zaczepek on właściwie przebywa w miejscach wyższych stól, szafka itd. jest kotem bardzo łagodnym, więc schodzi jej z drogi i nie ma wielkich awantur lecz jego życie zmieniło się całkowicie, a "radość życia" zniknęła. Nie wiem niestety nic o jej przeszłości i przyzwyczajeniach. Może ktoś udzieli mi rady, podpowie co robić

Magda z Marcelem i Mirellą</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Może ktoś doradzi mi w takiej sprawie, może ktoś miał doświadczenie. Chodzi o pogodzenie dwóch kotów w domu. Mam od 5 lat &#8220;persa&#8221; - kocur kastrowany. Od dwóch miesiecy również kotkę europejską - przygarnęłam, bo ktoś ją wyrzucił z samochodu na parkingu. Lekarz określił jej wiek ok. 1 - 1,5 roku. Kontakty między nimi nie są najlepsze. Liczyłam się z tym, że tak będzie lecz nie tak długo. Problem w tym, że akceptuje kotkę kot a ona jest zaczepna wobec niego. Zawsze w opisywanych sytuacjach jest odwrotnie - kot rezydent nie akceptuje przybysza. Nie wiem co mogłabym zrobić. Trochę mi żal mojego kota, bo na skutek jej zaczepek on właściwie przebywa w miejscach wyższych stól, szafka itd. jest kotem bardzo łagodnym, więc schodzi jej z drogi i nie ma wielkich awantur lecz jego życie zmieniło się całkowicie, a &#8220;radość życia&#8221; zniknęła. Nie wiem niestety nic o jej przeszłości i przyzwyczajeniach. Może ktoś udzieli mi rady, podpowie co robić</p>
<p>Magda z Marcelem i Mirellą</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Komentarz do wpisu Kot w pustym domu od ania</title>
		<link>http://zoopsycholog.com/nasze-zwierzeta-i-my/kot-w-pustym-domu#comment-38</link>
		<dc:creator>ania</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 30 Oct 2008 14:12:56 +0000</pubDate>
		<guid>http://zoopsycholog.com/nasze-zwierzeta-i-my/kot-w-pustym-domu#comment-38</guid>
		<description>witam! dziekuje za wskazowki:)! caly czas sie zastanawiam nad kotem. kocham te zwierzeta i w domu rodzinnym zawsze mielismy kota, ktory byl pieszczochem wszystkich. tylko, ze teraz mieszkam w duzym miescie w niewielkim mieszkanku. czy to nie bylaby meczarnia dla kota? problemem jest, ze na swieta jade do domu rodzinnego na okolo 2 tygodnie, czasem zdarzaja sie tez inne wyjazdy od czasu do czasu... co moglabym wtedy zrobic z kotem? zabrac ze soba byloby ciezko, bo jeden kot juz tam jest i nie toleruje zadnych innych kotow na swoim terytorium. mysle, ze idealnym rozwiazaniem bylyby 2 koty w mieszkaniu, zeby sie nie nudzily, jezeli wyjde do pracy czy na uczelnie. ale problemem byly dla mnie koszty utrzymania ich i tez - co zrobic, jak wyjade na pare dni, tydzien lub dwa? nie ma zadnego rozwiazania? czy jest ktos, kto sobie jakos radzi z tym problemem?</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>witam! dziekuje za wskazowki:)! caly czas sie zastanawiam nad kotem. kocham te zwierzeta i w domu rodzinnym zawsze mielismy kota, ktory byl pieszczochem wszystkich. tylko, ze teraz mieszkam w duzym miescie w niewielkim mieszkanku. czy to nie bylaby meczarnia dla kota? problemem jest, ze na swieta jade do domu rodzinnego na okolo 2 tygodnie, czasem zdarzaja sie tez inne wyjazdy od czasu do czasu&#8230; co moglabym wtedy zrobic z kotem? zabrac ze soba byloby ciezko, bo jeden kot juz tam jest i nie toleruje zadnych innych kotow na swoim terytorium. mysle, ze idealnym rozwiazaniem bylyby 2 koty w mieszkaniu, zeby sie nie nudzily, jezeli wyjde do pracy czy na uczelnie. ale problemem byly dla mnie koszty utrzymania ich i tez - co zrobic, jak wyjade na pare dni, tydzien lub dwa? nie ma zadnego rozwiazania? czy jest ktos, kto sobie jakos radzi z tym problemem?</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Komentarz do wpisu Koci psycholog o kociej mowie od urszula1</title>
		<link>http://zoopsycholog.com/nasze-zwierzeta-i-my/koci-psycholog-o-kociej-mowie#comment-30</link>
		<dc:creator>urszula1</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 04 Oct 2008 08:57:06 +0000</pubDate>
		<guid>http://zoopsycholog.com/nasze-zwierzeta-i-my/koci-psycholog-o-kociej-mowie#comment-30</guid>
		<description>Muszę przyznać się do tego, że nie rozumiem wielu informacji przekazywanych mi przez mojeją kotkę a najbardzie dlaczego ona nie szuka mojego towarzystwa. Widzę jednak, że jest bardzo usłuchana i potrafi iść ze mną na spacer, oraz wraca z niego bz oporu, jest też taktowna bo nie łazi po stole i nie dobiera się do pozostawionego jedzenia. Ona chyba więcej rozumie moich przekazów aniżeli ja jej mowy. Tak chcę ją zrozumieć ale nie wiem jak to zrobić choć mam ją już 4lata.Żałuję.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Muszę przyznać się do tego, że nie rozumiem wielu informacji przekazywanych mi przez mojeją kotkę a najbardzie dlaczego ona nie szuka mojego towarzystwa. Widzę jednak, że jest bardzo usłuchana i potrafi iść ze mną na spacer, oraz wraca z niego bz oporu, jest też taktowna bo nie łazi po stole i nie dobiera się do pozostawionego jedzenia. Ona chyba więcej rozumie moich przekazów aniżeli ja jej mowy. Tak chcę ją zrozumieć ale nie wiem jak to zrobić choć mam ją już 4lata.Żałuję.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Komentarz do wpisu Kot w pustym domu od urszula1</title>
		<link>http://zoopsycholog.com/nasze-zwierzeta-i-my/kot-w-pustym-domu#comment-29</link>
		<dc:creator>urszula1</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 04 Oct 2008 08:43:17 +0000</pubDate>
		<guid>http://zoopsycholog.com/nasze-zwierzeta-i-my/kot-w-pustym-domu#comment-29</guid>
		<description>Moja kotka zostaje w domu w towarzystwie jamniczki, która ma już  niestety 17lat, nie jest ono więć wyborowe ale cóż. Lepsze to niż 8 godzinna samotność. Nieraz zastaję je wtulone w siebie i rozespane.Jednak cały czas po pracy daruję moim zwierzakom. Smutno patrzą ponownie rankiem kiedy wychodzę, zawsze odwiedzam je w ciągu dnia, mam taką możliwość.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Moja kotka zostaje w domu w towarzystwie jamniczki, która ma już  niestety 17lat, nie jest ono więć wyborowe ale cóż. Lepsze to niż 8 godzinna samotność. Nieraz zastaję je wtulone w siebie i rozespane.Jednak cały czas po pracy daruję moim zwierzakom. Smutno patrzą ponownie rankiem kiedy wychodzę, zawsze odwiedzam je w ciągu dnia, mam taką możliwość.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Komentarz do wpisu Koty niewychodzące od urszula1</title>
		<link>http://zoopsycholog.com/nasze-zwierzeta-i-my/koty-niewychodzace#comment-28</link>
		<dc:creator>urszula1</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 04 Oct 2008 08:31:42 +0000</pubDate>
		<guid>http://zoopsycholog.com/nasze-zwierzeta-i-my/koty-niewychodzace#comment-28</guid>
		<description>Moją niewychodzącą kotkę zabieram często na działkę, jest wtedy w 7 niebie. Spina się na płoty, drzewa, obszukuje teren i zjawia się co pewien czas by sprawdzić czy nadal czekam na nią, przychodzi też na zawołanie. Kiedy pogoda nie sprzyja to zabieram ją na plac zabaw gdy nie ma dzieci, są tam krzaki, zarośla i ma choć namiastkę wolności.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Moją niewychodzącą kotkę zabieram często na działkę, jest wtedy w 7 niebie. Spina się na płoty, drzewa, obszukuje teren i zjawia się co pewien czas by sprawdzić czy nadal czekam na nią, przychodzi też na zawołanie. Kiedy pogoda nie sprzyja to zabieram ją na plac zabaw gdy nie ma dzieci, są tam krzaki, zarośla i ma choć namiastkę wolności.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Komentarz do wpisu Jak Wygląda Konsultacja od urszula1</title>
		<link>http://zoopsycholog.com/konsultacja/jak-wyglada-konsultacja#comment-27</link>
		<dc:creator>urszula1</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 04 Oct 2008 08:22:28 +0000</pubDate>
		<guid>http://zoopsycholog.com/konsultacja/jak-wyglada-konsultacja#comment-27</guid>
		<description>Wielka szkoda, że nie ma możliwości konsultacji pocztą  
elektroniczną, mieszkam niestety zbyt daleko by uczęszczać na terapię z moim puplilem. Mam kotkę od 4 lat i nazywam ją kotką autystyczną. Wiem, że kocha mnie na swój sposób, jednak zaszczyca mnie swoją obecnością tylko wtedy kiedy uzna to za konieczne, zawsze chowa się gdzieś w innym pomieszczeniu, godzinami izoluje się, a na wołanie rzadko kiedy reaguje, jak już się pojawi to z oddaniem spojrzy, pozwoli pogłaskać jednak tylko raz. Niekiedy zapragnie to wtula się pod moją pachę i symuluje ssanie i dreptanie temu towarzyszące, poza tym jakby jej nie było.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Wielka szkoda, że nie ma możliwości konsultacji pocztą<br />
elektroniczną, mieszkam niestety zbyt daleko by uczęszczać na terapię z moim puplilem. Mam kotkę od 4 lat i nazywam ją kotką autystyczną. Wiem, że kocha mnie na swój sposób, jednak zaszczyca mnie swoją obecnością tylko wtedy kiedy uzna to za konieczne, zawsze chowa się gdzieś w innym pomieszczeniu, godzinami izoluje się, a na wołanie rzadko kiedy reaguje, jak już się pojawi to z oddaniem spojrzy, pozwoli pogłaskać jednak tylko raz. Niekiedy zapragnie to wtula się pod moją pachę i symuluje ssanie i dreptanie temu towarzyszące, poza tym jakby jej nie było.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Komentarz do wpisu Psycholog zwierzęcy podgląda rozmowę psa z kotem od urszula1</title>
		<link>http://zoopsycholog.com/nasze-zwierzeta-i-my/psycholog-zwierzecy-podglada-rozmowe-psa-z-kotem#comment-26</link>
		<dc:creator>urszula1</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 04 Oct 2008 08:10:29 +0000</pubDate>
		<guid>http://zoopsycholog.com/nasze-zwierzeta-i-my/psycholog-zwierzecy-podglada-rozmowe-psa-z-kotem#comment-26</guid>
		<description>Wszystko to prawda, choć nie do końca. Kotka pojawiła się w domu kiedy moja jamniczka miała 12 lat.Obie starają się uczyć siebie wzajemnie, są niestety nieporozumienia ale obie wykazują dużą dozę tolerancji wobec wzajemnych błędów. Po 4 latach bycia razem ustaliły własne statusy, szanują się wzajemnie, kochają się, wspierają i pocieszają. Obawiam się, że jamniczka bardzo zasmuci serce kotki kiedy odejdzie z tego świata.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Wszystko to prawda, choć nie do końca. Kotka pojawiła się w domu kiedy moja jamniczka miała 12 lat.Obie starają się uczyć siebie wzajemnie, są niestety nieporozumienia ale obie wykazują dużą dozę tolerancji wobec wzajemnych błędów. Po 4 latach bycia razem ustaliły własne statusy, szanują się wzajemnie, kochają się, wspierają i pocieszają. Obawiam się, że jamniczka bardzo zasmuci serce kotki kiedy odejdzie z tego świata.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Komentarz do wpisu Psie strachy od Basiek</title>
		<link>http://zoopsycholog.com/nasze-zwierzeta-i-my/psie-strachy#comment-25</link>
		<dc:creator>Basiek</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 23 Sep 2008 10:15:18 +0000</pubDate>
		<guid>http://zoopsycholog.com/nasze-zwierzeta-i-my/psie-strachy#comment-25</guid>
		<description>Witam serdecznie,
wspaniały artykuł! Bardzo mi się spodobał!</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Witam serdecznie,<br />
wspaniały artykuł! Bardzo mi się spodobał!</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Komentarz do wpisu Kot w pustym domu od alicja</title>
		<link>http://zoopsycholog.com/nasze-zwierzeta-i-my/kot-w-pustym-domu#comment-20</link>
		<dc:creator>alicja</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 29 Aug 2008 16:15:48 +0000</pubDate>
		<guid>http://zoopsycholog.com/nasze-zwierzeta-i-my/kot-w-pustym-domu#comment-20</guid>
		<description>Mój kot jest kotem domowo-podwórkowy.Na co dzień mieszka w domu,a w wakacje kiedy wyjeżdzam na dziełkę w dzień buszuje na dworzu,a w noc śpi w domu.Dwa dni temu przeprowadziłam się.Kot zaakceptował mieszkanie,a wlaściwie pokuj,bo teraz podczas remontu drzwi sa ciągle otwarte i nie wypuszczam go z pokoju.Czy mój kot jest nieszczęśliwy?                    ALA</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Mój kot jest kotem domowo-podwórkowy.Na co dzień mieszka w domu,a w wakacje kiedy wyjeżdzam na dziełkę w dzień buszuje na dworzu,a w noc śpi w domu.Dwa dni temu przeprowadziłam się.Kot zaakceptował mieszkanie,a wlaściwie pokuj,bo teraz podczas remontu drzwi sa ciągle otwarte i nie wypuszczam go z pokoju.Czy mój kot jest nieszczęśliwy?                    ALA</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Komentarz do wpisu Koci psycholog o kociej mowie od Agata</title>
		<link>http://zoopsycholog.com/nasze-zwierzeta-i-my/koci-psycholog-o-kociej-mowie#comment-14</link>
		<dc:creator>Agata</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 05 Aug 2008 19:52:03 +0000</pubDate>
		<guid>http://zoopsycholog.com/nasze-zwierzeta-i-my/koci-psycholog-o-kociej-mowie#comment-14</guid>
		<description>Musze przyznac,ze to wspanile co tu napisane i napewno prawdziwe :)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Musze przyznac,ze to wspanile co tu napisane i napewno prawdziwe :)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>
