<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do wpisu 'zoopsycholog - Antonina Kondrasiuk'</title>
	<atom:link href="http://zoopsycholog.com/comments/feed" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://zoopsycholog.com</link>
	<description>Masz problem ze zwierzakiem? Kot brudzi w domu i wylizuje sobie sierść, a pies wyje całymi dniami i warczy na gości? Potrzebujesz pomocy specjalisty od psychiki zwierząt - zoopsychologa. Zapraszam!</description>
	<lastBuildDate>Wed, 03 Mar 2010 23:29:50 +0100</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.8.5</generator>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
		<item>
		<title>Komentarz do wpisu Jak Wygląda Konsultacja od Agnieszka</title>
		<link>http://zoopsycholog.com/konsultacja/jak-wyglada-konsultacja/comment-page-1#comment-298</link>
		<dc:creator>Agnieszka</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 03 Mar 2010 23:29:50 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://zoopsycholog.com/konsultacja/jak-wyglada-konsultacja#comment-298</guid>
		<description>Witam. Mam w domu dwie niespełna dwuletnie kotki-siostry. Z jedną z nich mam od dłuższego czasu problem i nie wiem czy związane jest to z rują, którą właśnie przechodzi, czy też problem tkwi gdzie indziej. Otóż kotka cały czas znaczy teren-siusia dosłownie wszędzie, a do kuwetki zagląda rzadko. Oprócz tego jest bardzo niespokojna, cały czas spaceruje nerwowo po mieszkaniu i głośno &quot;płacze&quot;. Mało sypia i my też. Nigdy dotąd ruja u moich kotek nie trwała tak długo (teraz to już ponad miesiąc z krótką przerwą) i nie była tak męcząca. A siusiane poza kuwetę zdarzało się bardzo często już wcześniej i to chyba nie ma związku. Po prostu co jakiś czas zaczynała to robic a potem na pewien okres przestawała. I tak w kółko. Jest to dla mnie tym bardziej kłopotliwe bo wynajmuję mieszkanie a &quot;koci&quot; zapach trudno usunąc z wykładzin i mebli. Bardzo proszę o jakąś poradę. Czy mam przeczekac trudny okres u kotki czy zacząc działac w jakimś konkretnym kierunku? Dodam, że z jej siostrą nie mam i nie miałam takich problemów. będę wdzięczna za odpowiedź. Pozdrawiam.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Witam. Mam w domu dwie niespełna dwuletnie kotki-siostry. Z jedną z nich mam od dłuższego czasu problem i nie wiem czy związane jest to z rują, którą właśnie przechodzi, czy też problem tkwi gdzie indziej. Otóż kotka cały czas znaczy teren-siusia dosłownie wszędzie, a do kuwetki zagląda rzadko. Oprócz tego jest bardzo niespokojna, cały czas spaceruje nerwowo po mieszkaniu i głośno &#8220;płacze&#8221;. Mało sypia i my też. Nigdy dotąd ruja u moich kotek nie trwała tak długo (teraz to już ponad miesiąc z krótką przerwą) i nie była tak męcząca. A siusiane poza kuwetę zdarzało się bardzo często już wcześniej i to chyba nie ma związku. Po prostu co jakiś czas zaczynała to robic a potem na pewien okres przestawała. I tak w kółko. Jest to dla mnie tym bardziej kłopotliwe bo wynajmuję mieszkanie a &#8220;koci&#8221; zapach trudno usunąc z wykładzin i mebli. Bardzo proszę o jakąś poradę. Czy mam przeczekac trudny okres u kotki czy zacząc działac w jakimś konkretnym kierunku? Dodam, że z jej siostrą nie mam i nie miałam takich problemów. będę wdzięczna za odpowiedź. Pozdrawiam.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Komentarz do wpisu Koci psycholog o kociej mowie od Antonina</title>
		<link>http://zoopsycholog.com/nasze-zwierzeta-i-my/koci-psycholog-o-kociej-mowie/comment-page-1#comment-277</link>
		<dc:creator>Antonina</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 04 Feb 2010 09:50:16 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://zoopsycholog.com/nasze-zwierzeta-i-my/koci-psycholog-o-kociej-mowie#comment-277</guid>
		<description>Sugeruje jednak jak njaszybsze dokładne przebadanie kota u lekarza weterynarii.Zwłaszcza dobrze byłoby zbadać tarczycę. Takie zachowanie może mieć podłoze chorobowe zwłaszcza jezeli wystapiło nagle i utrzymuje się a kotka ma już swoje lata.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Sugeruje jednak jak njaszybsze dokładne przebadanie kota u lekarza weterynarii.Zwłaszcza dobrze byłoby zbadać tarczycę. Takie zachowanie może mieć podłoze chorobowe zwłaszcza jezeli wystapiło nagle i utrzymuje się a kotka ma już swoje lata.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Komentarz do wpisu Koci psycholog o kociej mowie od Majka</title>
		<link>http://zoopsycholog.com/nasze-zwierzeta-i-my/koci-psycholog-o-kociej-mowie/comment-page-1#comment-276</link>
		<dc:creator>Majka</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 03 Feb 2010 19:52:35 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://zoopsycholog.com/nasze-zwierzeta-i-my/koci-psycholog-o-kociej-mowie#comment-276</guid>
		<description>Bardzo proszę o pomoc! Moja kotka ma 15 lat,nie jest wysterylizowana. Przyjmuje zastrzyki hormonalne. Od trzech miesięcy wydaje takie odgłosy jak podczas ruji. Jak tylko wszyscy położą się spać ona zaczyna bardzo głośno miauczeć. Przestaje dopiero nad ranem, kiedy wstajemy...Nie wiemy już co mamy robić, wszystkie dotychczasowe sposoby zawiodły...Kotka wygląda na zdrową, chętnie się bawi i dużo je.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Bardzo proszę o pomoc! Moja kotka ma 15 lat,nie jest wysterylizowana. Przyjmuje zastrzyki hormonalne. Od trzech miesięcy wydaje takie odgłosy jak podczas ruji. Jak tylko wszyscy położą się spać ona zaczyna bardzo głośno miauczeć. Przestaje dopiero nad ranem, kiedy wstajemy&#8230;Nie wiemy już co mamy robić, wszystkie dotychczasowe sposoby zawiodły&#8230;Kotka wygląda na zdrową, chętnie się bawi i dużo je.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Komentarz do wpisu Psycholog zwierzęcy podgląda rozmowę psa z kotem od malaww</title>
		<link>http://zoopsycholog.com/nasze-zwierzeta-i-my/psycholog-zwierzecy-podglada-rozmowe-psa-z-kotem/comment-page-1#comment-275</link>
		<dc:creator>malaww</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 25 Jan 2010 19:04:11 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://zoopsycholog.com/nasze-zwierzeta-i-my/psycholog-zwierzecy-podglada-rozmowe-psa-z-kotem#comment-275</guid>
		<description>Witam, chcę zapytać o taką rzecz. Mam kociaka 1,5roku od jakiegoś czasu, przewraca się na grzbiet i tak zasypia najczęsciej na dywanie lub podłodze. Mam koty dość długo ale jeszcze nie widziałam żeby tak robiły. Proszę o odpowiedź czy to jest normalne?
pozdrawiam
Mira</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Witam, chcę zapytać o taką rzecz. Mam kociaka 1,5roku od jakiegoś czasu, przewraca się na grzbiet i tak zasypia najczęsciej na dywanie lub podłodze. Mam koty dość długo ale jeszcze nie widziałam żeby tak robiły. Proszę o odpowiedź czy to jest normalne?<br />
pozdrawiam<br />
Mira</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Komentarz do wpisu Psycholog zwierzęcy podgląda rozmowę psa z kotem od Justyna</title>
		<link>http://zoopsycholog.com/nasze-zwierzeta-i-my/psycholog-zwierzecy-podglada-rozmowe-psa-z-kotem/comment-page-1#comment-274</link>
		<dc:creator>Justyna</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 19 Jan 2010 09:25:54 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://zoopsycholog.com/nasze-zwierzeta-i-my/psycholog-zwierzecy-podglada-rozmowe-psa-z-kotem#comment-274</guid>
		<description>Witam serdecznie, mam coraz wiekszy problem z jedna z kocic. Cierpi na nie do konca zdiagnozowane przypadlosci (byla dokladnie przebadana w KLinice Malych Zwierzat przy SGGW - endoskopia, biopsja wycinka z jelita, usg, rentgen) zwiazane z przewodem pokarmowym - w zwiazku z tym srednio co 3 miesiace kocica dostaje zastrzyki sterydowe, ktore &#039;uspokajaja&#039; ja na tyle, ze przrestaje wymiotowac. Mniej wiecej od pol roku zaczely sie dodatkowe problemy - najpierw sporadycznie, teraz nie mal kazdorazowo zalatwia sie nie do kuwety, tylko w roznych miejscach w domu. I to wylacznie kocia kupa laduje gdzie popadnie, bo mocz oddaje normalnie do kuwety. Kocica jest z gatunku &#039;przylepionych&#039; do kolan, bardzo przywiazana, zaborcza w stosunku do nas - przegania druga nasza kocice, starsza od niej. Ta druga zaczela sobie wylizywac futerko na brzuchu, mniej wiecej w tym samym czasie, w jakim pojawily sie problemy z korzystaniem z kuwety u pierwszej. Feliway nie pomogl, od 3 miesiecy obie sa na &#039;kocim prozacu&#039;. Efektow specjalnych nie widze. A kazdorazowe spzratanie kocich odchodow staje sie uciazliwe. Co ona chce nam przez to powiedziec???
Pozdrawiam
Justyna</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Witam serdecznie, mam coraz wiekszy problem z jedna z kocic. Cierpi na nie do konca zdiagnozowane przypadlosci (byla dokladnie przebadana w KLinice Malych Zwierzat przy SGGW &#8211; endoskopia, biopsja wycinka z jelita, usg, rentgen) zwiazane z przewodem pokarmowym &#8211; w zwiazku z tym srednio co 3 miesiace kocica dostaje zastrzyki sterydowe, ktore &#8216;uspokajaja&#8217; ja na tyle, ze przrestaje wymiotowac. Mniej wiecej od pol roku zaczely sie dodatkowe problemy &#8211; najpierw sporadycznie, teraz nie mal kazdorazowo zalatwia sie nie do kuwety, tylko w roznych miejscach w domu. I to wylacznie kocia kupa laduje gdzie popadnie, bo mocz oddaje normalnie do kuwety. Kocica jest z gatunku &#8216;przylepionych&#8217; do kolan, bardzo przywiazana, zaborcza w stosunku do nas &#8211; przegania druga nasza kocice, starsza od niej. Ta druga zaczela sobie wylizywac futerko na brzuchu, mniej wiecej w tym samym czasie, w jakim pojawily sie problemy z korzystaniem z kuwety u pierwszej. Feliway nie pomogl, od 3 miesiecy obie sa na &#8216;kocim prozacu&#8217;. Efektow specjalnych nie widze. A kazdorazowe spzratanie kocich odchodow staje sie uciazliwe. Co ona chce nam przez to powiedziec???<br />
Pozdrawiam<br />
Justyna</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Komentarz do wpisu Czy kastracja rozwiąże problem z niepożądanym zachowaniem zwierzaka ? od Agata</title>
		<link>http://zoopsycholog.com/publikacje/czy-kastracja-rozwiaze-problem-z-niepozadanym-zachowaniem-zwierzaka/comment-page-1#comment-257</link>
		<dc:creator>Agata</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 11 Jan 2010 09:04:29 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://zoopsycholog.com/?p=109#comment-257</guid>
		<description>witam... minęło już 4 miesiące od sterylizacji mojej ukachanej Kici... urodziła 5 kotków...wychowała 3 ... teraz jest ciągle smutna, niedostępna, agresywna wobec pozostałych domowników(pies+2 koty)jets kotem wychodzącym na ogród... dom jest duży ..nie ma problemu z powierzchnią... robiłam jej badania krwi.. ma małą odpornośc...albo rozwija się jakaś choroba...tak mi powiedział weterynarz..bierze leki.. i czekamy...ostatnio zauwarzyła ,że wokół oczu wyjaśniała jej sierść..i na czubku pyszczka.. po oczach widzę ,że coś nie ta... prosze o pomoc..</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>witam&#8230; minęło już 4 miesiące od sterylizacji mojej ukachanej Kici&#8230; urodziła 5 kotków&#8230;wychowała 3 &#8230; teraz jest ciągle smutna, niedostępna, agresywna wobec pozostałych domowników(pies+2 koty)jets kotem wychodzącym na ogród&#8230; dom jest duży ..nie ma problemu z powierzchnią&#8230; robiłam jej badania krwi.. ma małą odpornośc&#8230;albo rozwija się jakaś choroba&#8230;tak mi powiedział weterynarz..bierze leki.. i czekamy&#8230;ostatnio zauwarzyła ,że wokół oczu wyjaśniała jej sierść..i na czubku pyszczka.. po oczach widzę ,że coś nie ta&#8230; prosze o pomoc..</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Komentarz do wpisu Psycholog zwierzęcy podgląda rozmowę psa z kotem od Anna</title>
		<link>http://zoopsycholog.com/nasze-zwierzeta-i-my/psycholog-zwierzecy-podglada-rozmowe-psa-z-kotem/comment-page-1#comment-256</link>
		<dc:creator>Anna</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 08 Jan 2010 01:58:21 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://zoopsycholog.com/nasze-zwierzeta-i-my/psycholog-zwierzecy-podglada-rozmowe-psa-z-kotem#comment-256</guid>
		<description>Witam, 
chciałabym zasięgnąć porady. Mamy w domu dwuletnią sukę Figę. W święta pojawiła się w okolicy (mieszkam poza miastem) suka husky (z reakcji tutejszych samców wynika, że jest w końcowej fazie cieczki). Początkowo myślałam, że uciekła. Wygląda jednak na to, że została wywieziona. Nikt jej nie szuka. Huska nie boi się ludzi, jest ufna, spokojna, ma stały czas jedzenia - rano gdy wyjeżdżam do pracy czeka przy bramie, przyzwyczajona jest do suchej karmy, każde inne jedzenie bierze raczej niechętnie, miała piękna sierść. Widać, że do tej pory była względnie poprawnie traktowana. Teraz pies zmizerniał i stał się smutny. Chciałabym ją przygarnąć. Czy jest szansa, żeby dwie suki się dogadały? Jak je zapoznać, jeśli obie są bez smyczy i kagańców? Figę brać na smycz, a huską wpuścić na podwórko? Smakołyki na obłaskawienie raczej nie wchodzą w grę, huska zaczyna walczyć o każdy kęs. 
Pozdrawiam, 
Anna</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Witam,<br />
chciałabym zasięgnąć porady. Mamy w domu dwuletnią sukę Figę. W święta pojawiła się w okolicy (mieszkam poza miastem) suka husky (z reakcji tutejszych samców wynika, że jest w końcowej fazie cieczki). Początkowo myślałam, że uciekła. Wygląda jednak na to, że została wywieziona. Nikt jej nie szuka. Huska nie boi się ludzi, jest ufna, spokojna, ma stały czas jedzenia &#8211; rano gdy wyjeżdżam do pracy czeka przy bramie, przyzwyczajona jest do suchej karmy, każde inne jedzenie bierze raczej niechętnie, miała piękna sierść. Widać, że do tej pory była względnie poprawnie traktowana. Teraz pies zmizerniał i stał się smutny. Chciałabym ją przygarnąć. Czy jest szansa, żeby dwie suki się dogadały? Jak je zapoznać, jeśli obie są bez smyczy i kagańców? Figę brać na smycz, a huską wpuścić na podwórko? Smakołyki na obłaskawienie raczej nie wchodzą w grę, huska zaczyna walczyć o każdy kęs.<br />
Pozdrawiam,<br />
Anna</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Komentarz do wpisu Jak Wygląda Konsultacja od Antonina</title>
		<link>http://zoopsycholog.com/konsultacja/jak-wyglada-konsultacja/comment-page-1#comment-255</link>
		<dc:creator>Antonina</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 05 Jan 2010 09:17:25 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://zoopsycholog.com/konsultacja/jak-wyglada-konsultacja#comment-255</guid>
		<description>Oswajanie &quot; na siłę &quot; dorosłego kota nie przyniesie oczekiwanych rezultatów. Byłabym raczej za tym ,żeby zostawić kotce inicjatywę w kontaktach. Oznacza to,że nie należy na siłę wyciagac jej z kryjówki, wpatrywać sie w nią, głaskać jezeli widać ,że ona ucieka przed dotykiem i sie go boi. Kotka prawdopodobnie nie poznała w pierwszych kluczowych tygodniach życia przyjemnego kontaktu z człowiekiem i teraz taka ludzka inicjatywa może ja przerażać. To co mozna robić to karmić ja z ręki przysmakami przemawiając do niej miłym , spokojnym głosem (powtarzając jej imię)lub ustawiać miseczkę z czymś pysznym w niewielkiej odległości od siebie , gdy siedzimy spokojnie i nie zwaracamy uwagi na kotkę.Jeżeli kotka zjada z apetytem codziennie można taka miseczkę przesuwać w swoim kierunku. Dobrze jest też jak najwiecej i regularnie zachęcać kotke do zabawy tak jak ona lubi - ten rodzaj kontaktu z człowiekiem raczej zaakceptuje. No i dać jej czas - u kotów wszystko idzie baaardzo długo.Potrzebuje czasu aby poczuć się pewniej i najlepiej jej w tym nie przeszkadzać.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Oswajanie &#8221; na siłę &#8221; dorosłego kota nie przyniesie oczekiwanych rezultatów. Byłabym raczej za tym ,żeby zostawić kotce inicjatywę w kontaktach. Oznacza to,że nie należy na siłę wyciagac jej z kryjówki, wpatrywać sie w nią, głaskać jezeli widać ,że ona ucieka przed dotykiem i sie go boi. Kotka prawdopodobnie nie poznała w pierwszych kluczowych tygodniach życia przyjemnego kontaktu z człowiekiem i teraz taka ludzka inicjatywa może ja przerażać. To co mozna robić to karmić ja z ręki przysmakami przemawiając do niej miłym , spokojnym głosem (powtarzając jej imię)lub ustawiać miseczkę z czymś pysznym w niewielkiej odległości od siebie , gdy siedzimy spokojnie i nie zwaracamy uwagi na kotkę.Jeżeli kotka zjada z apetytem codziennie można taka miseczkę przesuwać w swoim kierunku. Dobrze jest też jak najwiecej i regularnie zachęcać kotke do zabawy tak jak ona lubi &#8211; ten rodzaj kontaktu z człowiekiem raczej zaakceptuje. No i dać jej czas &#8211; u kotów wszystko idzie baaardzo długo.Potrzebuje czasu aby poczuć się pewniej i najlepiej jej w tym nie przeszkadzać.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Komentarz do wpisu Jak Wygląda Konsultacja od Marcin i Justynka</title>
		<link>http://zoopsycholog.com/konsultacja/jak-wyglada-konsultacja/comment-page-1#comment-254</link>
		<dc:creator>Marcin i Justynka</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 05 Jan 2010 08:55:40 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://zoopsycholog.com/konsultacja/jak-wyglada-konsultacja#comment-254</guid>
		<description>Piszę z zapytaniem odnośnie naszej kotki. Wzięliśmy 1,5 letnią kotkę ze schroniska, była zdziczała. Przez pierwszy miesiąc mało ją widzieliśmy, bo ciągle siedziała pod łóżkiem i wychodziła tylko nocą. Potem zaczęły się postępy. Wpierw siedziała i z daleka nas obserwowała, potem dawała się karmić z ręki, bawić zabawkami. Dziś regularnie się bawi, w nocy przychodzi do łóżka polując nasze nogi, jest widać wyluzowana, ma swoje pudełko na oknie. Niestety wszystko tylko z daleka. Kot boi się kontaktu z człowiekiem, nawet nie tyle ucieka co ciągle nas karci bijąc łapakami po rękach i fuczy. Zauważyliśmy że od pewnego momentu jakby postęp oswajania stanął. Mieszkamy w dość małym mieszkaniu i myśleliśmy że bliskość z nami szybko ją oswoi. Minęło 5 miesięcy nic.. Słyszeliśmy że na tym etapie można &quot;zmuszać&quot; kotkę do kontaktu z nami. Często do niej przychodzić i próbować kontaktu mimo niezadowolenia zwierzęcia. Robimy to od pewnego czasu i zauważyliśmy że kot jakby mniej się boi ale za to bardziej się stawia. Dlatego pytam jako doświadczonego fachowca: Co zrobić ? Czy oswajanie na siłę ma sens ? Czy raczej zostawić kota w spokoju ? Jak to w ogóle się ma do jej psychiki ? Czy nie czynimy jej jakiejś krzywdy ?

Pozdrawiam</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Piszę z zapytaniem odnośnie naszej kotki. Wzięliśmy 1,5 letnią kotkę ze schroniska, była zdziczała. Przez pierwszy miesiąc mało ją widzieliśmy, bo ciągle siedziała pod łóżkiem i wychodziła tylko nocą. Potem zaczęły się postępy. Wpierw siedziała i z daleka nas obserwowała, potem dawała się karmić z ręki, bawić zabawkami. Dziś regularnie się bawi, w nocy przychodzi do łóżka polując nasze nogi, jest widać wyluzowana, ma swoje pudełko na oknie. Niestety wszystko tylko z daleka. Kot boi się kontaktu z człowiekiem, nawet nie tyle ucieka co ciągle nas karci bijąc łapakami po rękach i fuczy. Zauważyliśmy że od pewnego momentu jakby postęp oswajania stanął. Mieszkamy w dość małym mieszkaniu i myśleliśmy że bliskość z nami szybko ją oswoi. Minęło 5 miesięcy nic.. Słyszeliśmy że na tym etapie można &#8220;zmuszać&#8221; kotkę do kontaktu z nami. Często do niej przychodzić i próbować kontaktu mimo niezadowolenia zwierzęcia. Robimy to od pewnego czasu i zauważyliśmy że kot jakby mniej się boi ale za to bardziej się stawia. Dlatego pytam jako doświadczonego fachowca: Co zrobić ? Czy oswajanie na siłę ma sens ? Czy raczej zostawić kota w spokoju ? Jak to w ogóle się ma do jej psychiki ? Czy nie czynimy jej jakiejś krzywdy ?</p>
<p>Pozdrawiam</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Komentarz do wpisu Kocie charaktery od Marcin i Justynka</title>
		<link>http://zoopsycholog.com/nasze-zwierzeta-i-my/kocie-charaktery/comment-page-1#comment-253</link>
		<dc:creator>Marcin i Justynka</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 04 Jan 2010 17:45:28 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://zoopsycholog.com/?p=113#comment-253</guid>
		<description>mamy kotkę dzikuskę straszną. Wzięliśmy ją ze schroniska. Minęło 5 miesięcy i mimo bliskości miedzy nami, bo mamy małe mieszkanie, kotka nie daje się głaskać. Nasza jest połączeniem Komika, Nerwuska.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>mamy kotkę dzikuskę straszną. Wzięliśmy ją ze schroniska. Minęło 5 miesięcy i mimo bliskości miedzy nami, bo mamy małe mieszkanie, kotka nie daje się głaskać. Nasza jest połączeniem Komika, Nerwuska.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>
