<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do wpisu: Kot w pustym domu</title>
	<atom:link href="http://zoopsycholog.com/nasze-zwierzeta-i-my/kot-w-pustym-domu/feed" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://zoopsycholog.com/nasze-zwierzeta-i-my/kot-w-pustym-domu</link>
	<description>Masz problem ze zwierzakiem? Kot brudzi w domu i wylizuje sobie sierść, a pies wyje całymi dniami i warczy na gości? Potrzebujesz pomocy specjalisty od psychiki zwierząt - zoopsychologa. Zapraszam!</description>
	<lastBuildDate>Thu, 22 Jul 2010 23:08:17 +0200</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.8.5</generator>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
		<item>
		<title>Przez: emeska</title>
		<link>http://zoopsycholog.com/nasze-zwierzeta-i-my/kot-w-pustym-domu/comment-page-1#comment-119</link>
		<dc:creator>emeska</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 23 Jun 2009 20:38:33 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://zoopsycholog.com/nasze-zwierzeta-i-my/kot-w-pustym-domu#comment-119</guid>
		<description>Witam
zapoznałam się z wieloma artykułami z Pani strony, są bardzo interesujące. 
chodzi mi po głowie pytanie o &quot;kocią samotność&quot;. często słyszy się, że psy mogą nie tolerować rozłąki z właścicielem i wręcz cierpieć na &quot;lęk przed samotnością&quot;...czy podobna sytuacja może mieć miejsce w przypadku kotów? 
mam dwa koty - kastrata i niewysterylizowaną kotkę, która zamieszkała w domu gdy kocur był jeszcze kociakiem. ponieważ mieszkam w bloku czasami wychodzę na spacer z kotką lub zabieram ją na działkę (kocur nie znosi wychodzenia z domu). Ale kiedy zostaje sam miauczy przeraźliwie, nawet przez godzinę. Kotka również kiedy zostaje sama w domu miauczy pod drzwiami (słychać ją już na dole klatki schodowej,ale ta druga sytuacja zdarza się tylko gdy zabieram kocura do weterynarza. 
gdybym nie zabierała Hati na dwór nie byłoby może problemu z kotem, ale ona domaga się wychodzenia. Nie znam przyczyny jej nadmiernego wylizywania się ale zauważyłam, że kiedy ją wyprowadzam robi to rzadziej. nie chcę więc z tego rezygnować.
Ale co w takiej sytuacji zrobić z kotem, który nie toleruje zostawania samemu? nie mam już pomysłu co zrobic. Może ktos z Czytelników miał podobny problem?</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Witam<br />
zapoznałam się z wieloma artykułami z Pani strony, są bardzo interesujące.<br />
chodzi mi po głowie pytanie o &#8220;kocią samotność&#8221;. często słyszy się, że psy mogą nie tolerować rozłąki z właścicielem i wręcz cierpieć na &#8220;lęk przed samotnością&#8221;&#8230;czy podobna sytuacja może mieć miejsce w przypadku kotów?<br />
mam dwa koty &#8211; kastrata i niewysterylizowaną kotkę, która zamieszkała w domu gdy kocur był jeszcze kociakiem. ponieważ mieszkam w bloku czasami wychodzę na spacer z kotką lub zabieram ją na działkę (kocur nie znosi wychodzenia z domu). Ale kiedy zostaje sam miauczy przeraźliwie, nawet przez godzinę. Kotka również kiedy zostaje sama w domu miauczy pod drzwiami (słychać ją już na dole klatki schodowej,ale ta druga sytuacja zdarza się tylko gdy zabieram kocura do weterynarza.<br />
gdybym nie zabierała Hati na dwór nie byłoby może problemu z kotem, ale ona domaga się wychodzenia. Nie znam przyczyny jej nadmiernego wylizywania się ale zauważyłam, że kiedy ją wyprowadzam robi to rzadziej. nie chcę więc z tego rezygnować.<br />
Ale co w takiej sytuacji zrobić z kotem, który nie toleruje zostawania samemu? nie mam już pomysłu co zrobic. Może ktos z Czytelników miał podobny problem?</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Przez: ania</title>
		<link>http://zoopsycholog.com/nasze-zwierzeta-i-my/kot-w-pustym-domu/comment-page-1#comment-38</link>
		<dc:creator>ania</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 30 Oct 2008 14:12:56 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://zoopsycholog.com/nasze-zwierzeta-i-my/kot-w-pustym-domu#comment-38</guid>
		<description>witam! dziekuje za wskazowki:)! caly czas sie zastanawiam nad kotem. kocham te zwierzeta i w domu rodzinnym zawsze mielismy kota, ktory byl pieszczochem wszystkich. tylko, ze teraz mieszkam w duzym miescie w niewielkim mieszkanku. czy to nie bylaby meczarnia dla kota? problemem jest, ze na swieta jade do domu rodzinnego na okolo 2 tygodnie, czasem zdarzaja sie tez inne wyjazdy od czasu do czasu... co moglabym wtedy zrobic z kotem? zabrac ze soba byloby ciezko, bo jeden kot juz tam jest i nie toleruje zadnych innych kotow na swoim terytorium. mysle, ze idealnym rozwiazaniem bylyby 2 koty w mieszkaniu, zeby sie nie nudzily, jezeli wyjde do pracy czy na uczelnie. ale problemem byly dla mnie koszty utrzymania ich i tez - co zrobic, jak wyjade na pare dni, tydzien lub dwa? nie ma zadnego rozwiazania? czy jest ktos, kto sobie jakos radzi z tym problemem?</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>witam! dziekuje za wskazowki:)! caly czas sie zastanawiam nad kotem. kocham te zwierzeta i w domu rodzinnym zawsze mielismy kota, ktory byl pieszczochem wszystkich. tylko, ze teraz mieszkam w duzym miescie w niewielkim mieszkanku. czy to nie bylaby meczarnia dla kota? problemem jest, ze na swieta jade do domu rodzinnego na okolo 2 tygodnie, czasem zdarzaja sie tez inne wyjazdy od czasu do czasu&#8230; co moglabym wtedy zrobic z kotem? zabrac ze soba byloby ciezko, bo jeden kot juz tam jest i nie toleruje zadnych innych kotow na swoim terytorium. mysle, ze idealnym rozwiazaniem bylyby 2 koty w mieszkaniu, zeby sie nie nudzily, jezeli wyjde do pracy czy na uczelnie. ale problemem byly dla mnie koszty utrzymania ich i tez &#8211; co zrobic, jak wyjade na pare dni, tydzien lub dwa? nie ma zadnego rozwiazania? czy jest ktos, kto sobie jakos radzi z tym problemem?</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Przez: urszula1</title>
		<link>http://zoopsycholog.com/nasze-zwierzeta-i-my/kot-w-pustym-domu/comment-page-1#comment-29</link>
		<dc:creator>urszula1</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 04 Oct 2008 08:43:17 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://zoopsycholog.com/nasze-zwierzeta-i-my/kot-w-pustym-domu#comment-29</guid>
		<description>Moja kotka zostaje w domu w towarzystwie jamniczki, która ma już  niestety 17lat, nie jest ono więć wyborowe ale cóż. Lepsze to niż 8 godzinna samotność. Nieraz zastaję je wtulone w siebie i rozespane.Jednak cały czas po pracy daruję moim zwierzakom. Smutno patrzą ponownie rankiem kiedy wychodzę, zawsze odwiedzam je w ciągu dnia, mam taką możliwość.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Moja kotka zostaje w domu w towarzystwie jamniczki, która ma już  niestety 17lat, nie jest ono więć wyborowe ale cóż. Lepsze to niż 8 godzinna samotność. Nieraz zastaję je wtulone w siebie i rozespane.Jednak cały czas po pracy daruję moim zwierzakom. Smutno patrzą ponownie rankiem kiedy wychodzę, zawsze odwiedzam je w ciągu dnia, mam taką możliwość.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Przez: alicja</title>
		<link>http://zoopsycholog.com/nasze-zwierzeta-i-my/kot-w-pustym-domu/comment-page-1#comment-20</link>
		<dc:creator>alicja</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 29 Aug 2008 16:15:48 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://zoopsycholog.com/nasze-zwierzeta-i-my/kot-w-pustym-domu#comment-20</guid>
		<description>Mój kot jest kotem domowo-podwórkowy.Na co dzień mieszka w domu,a w wakacje kiedy wyjeżdzam na dziełkę w dzień buszuje na dworzu,a w noc śpi w domu.Dwa dni temu przeprowadziłam się.Kot zaakceptował mieszkanie,a wlaściwie pokuj,bo teraz podczas remontu drzwi sa ciągle otwarte i nie wypuszczam go z pokoju.Czy mój kot jest nieszczęśliwy?                    ALA</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Mój kot jest kotem domowo-podwórkowy.Na co dzień mieszka w domu,a w wakacje kiedy wyjeżdzam na dziełkę w dzień buszuje na dworzu,a w noc śpi w domu.Dwa dni temu przeprowadziłam się.Kot zaakceptował mieszkanie,a wlaściwie pokuj,bo teraz podczas remontu drzwi sa ciągle otwarte i nie wypuszczam go z pokoju.Czy mój kot jest nieszczęśliwy?                    ALA</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Przez: Ola</title>
		<link>http://zoopsycholog.com/nasze-zwierzeta-i-my/kot-w-pustym-domu/comment-page-1#comment-12</link>
		<dc:creator>Ola</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 09 Jul 2008 17:38:32 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://zoopsycholog.com/nasze-zwierzeta-i-my/kot-w-pustym-domu#comment-12</guid>
		<description>no może ma pani rację</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>no może ma pani rację</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Przez: Illa</title>
		<link>http://zoopsycholog.com/nasze-zwierzeta-i-my/kot-w-pustym-domu/comment-page-1#comment-10</link>
		<dc:creator>Illa</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 19 Jun 2008 20:46:46 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://zoopsycholog.com/nasze-zwierzeta-i-my/kot-w-pustym-domu#comment-10</guid>
		<description>Bardzo potrzebne jest wprowadzenie do programu szkolnego przedmiotu: &quot;Zwierzęta towarzyszące&quot;. ta strona jest o.k.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Bardzo potrzebne jest wprowadzenie do programu szkolnego przedmiotu: &#8220;Zwierzęta towarzyszące&#8221;. ta strona jest o.k.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>
