<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do wpisu: Psycholog zwierzęcy podgląda rozmowę psa z kotem</title>
	<atom:link href="http://zoopsycholog.com/nasze-zwierzeta-i-my/psycholog-zwierzecy-podglada-rozmowe-psa-z-kotem/feed" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://zoopsycholog.com/nasze-zwierzeta-i-my/psycholog-zwierzecy-podglada-rozmowe-psa-z-kotem</link>
	<description>Masz problem ze zwierzakiem? Kot brudzi w domu i wylizuje sobie sierść, a pies wyje całymi dniami i warczy na gości? Potrzebujesz pomocy specjalisty od psychiki zwierząt - zoopsychologa. Zapraszam!</description>
	<lastBuildDate>Thu, 22 Jul 2010 23:08:17 +0200</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.8.5</generator>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
		<item>
		<title>Przez: agula</title>
		<link>http://zoopsycholog.com/nasze-zwierzeta-i-my/psycholog-zwierzecy-podglada-rozmowe-psa-z-kotem/comment-page-1#comment-333</link>
		<dc:creator>agula</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 09 Apr 2010 16:47:50 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://zoopsycholog.com/nasze-zwierzeta-i-my/psycholog-zwierzecy-podglada-rozmowe-psa-z-kotem#comment-333</guid>
		<description>Nasz pies lekceważy obce koty,które czasem przemykają przez podwórko. On jest bardzo łagodny, ma dużą tolerancję, być może dlatego, że długo przebywał w schronisku wsród innych zwierząt. Nie warczy na nasze koty, jest ich ciekawy. Jedna z kotek jest nim bardzo zainteresowana, podchodzi mu prawie pod nos natomiast druga od razu ucieka. Zwierzęta znają się ale nigdy nie przebywały ze soba dłużej niż 15 min i zawsze pies był na smyczy.Gdyby to był mniejszy pies to chyba nie miałabym takich obaw ale nasz psiak jest sporawy:-)Dziękuję za poradę.Mam nadzieję, że polubią się a przynajmniej będą tolerowały.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Nasz pies lekceważy obce koty,które czasem przemykają przez podwórko. On jest bardzo łagodny, ma dużą tolerancję, być może dlatego, że długo przebywał w schronisku wsród innych zwierząt. Nie warczy na nasze koty, jest ich ciekawy. Jedna z kotek jest nim bardzo zainteresowana, podchodzi mu prawie pod nos natomiast druga od razu ucieka. Zwierzęta znają się ale nigdy nie przebywały ze soba dłużej niż 15 min i zawsze pies był na smyczy.Gdyby to był mniejszy pies to chyba nie miałabym takich obaw ale nasz psiak jest sporawy:-)Dziękuję za poradę.Mam nadzieję, że polubią się a przynajmniej będą tolerowały.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Przez: Antonina</title>
		<link>http://zoopsycholog.com/nasze-zwierzeta-i-my/psycholog-zwierzecy-podglada-rozmowe-psa-z-kotem/comment-page-1#comment-332</link>
		<dc:creator>Antonina</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 09 Apr 2010 11:11:23 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://zoopsycholog.com/nasze-zwierzeta-i-my/psycholog-zwierzecy-podglada-rozmowe-psa-z-kotem#comment-332</guid>
		<description>Agulu,
Istotne jest co to znaczy ,że &quot;pies nie lubi kotów&quot; ? Czy poluje na obce koty , czy potrafi być agresywny do Państwa domowych kotów ? A może po prostu jest zazdrosny o poświecaną im uwagę ?
Sam fakt przeprowadzki z podwórka do mieszkania będzie dla psa na pewno stresujący wiec warto zadbać , żeby zwierzaki dogadały się. Nie wiem też czy koty do tej pory w ogóle stykały sie z psem , czy sie znają ? 
Jeżeli nie trzeba psa wprowadzać do domu jak nowe zwierzę tzn. z całą ostrożnością kontaktować go z kotami, tak by się oswoiły ze swoim zapachem i widokiem ( pies na smyczy, koty z możliwością ucieczki na wyższe poziomy) , cały czas pod dozorem , w przyjemnych okolicznościach ( jeżeli jest spokojny w obecności kotów - dostaje nagrodę). Nie ma potrzeby niepokoic sie jeżeli na początku koty beda prychały , a pies bedzie chciał je powąchać. Jeżeli jednak pies bedzie się zachowywał agresywnie w stosunku do kotów nie rokuje to najlepiej, w każdym razie nie można zwierząt pozostawić w jednym pomieszczeniu bez dozoru dopóki nie bedzie pewności ,ze nie ma agresji ze strony psa. Zawsze trzeba pamiętać o powiększaniu terytorium dla kotów  o przestrzeń pionową przez udostepnienie im bezpiecznych kryjówek wyżej.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Agulu,<br />
Istotne jest co to znaczy ,że &#8220;pies nie lubi kotów&#8221; ? Czy poluje na obce koty , czy potrafi być agresywny do Państwa domowych kotów ? A może po prostu jest zazdrosny o poświecaną im uwagę ?<br />
Sam fakt przeprowadzki z podwórka do mieszkania będzie dla psa na pewno stresujący wiec warto zadbać , żeby zwierzaki dogadały się. Nie wiem też czy koty do tej pory w ogóle stykały sie z psem , czy sie znają ?<br />
Jeżeli nie trzeba psa wprowadzać do domu jak nowe zwierzę tzn. z całą ostrożnością kontaktować go z kotami, tak by się oswoiły ze swoim zapachem i widokiem ( pies na smyczy, koty z możliwością ucieczki na wyższe poziomy) , cały czas pod dozorem , w przyjemnych okolicznościach ( jeżeli jest spokojny w obecności kotów &#8211; dostaje nagrodę). Nie ma potrzeby niepokoic sie jeżeli na początku koty beda prychały , a pies bedzie chciał je powąchać. Jeżeli jednak pies bedzie się zachowywał agresywnie w stosunku do kotów nie rokuje to najlepiej, w każdym razie nie można zwierząt pozostawić w jednym pomieszczeniu bez dozoru dopóki nie bedzie pewności ,ze nie ma agresji ze strony psa. Zawsze trzeba pamiętać o powiększaniu terytorium dla kotów  o przestrzeń pionową przez udostepnienie im bezpiecznych kryjówek wyżej.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Przez: agula</title>
		<link>http://zoopsycholog.com/nasze-zwierzeta-i-my/psycholog-zwierzecy-podglada-rozmowe-psa-z-kotem/comment-page-1#comment-329</link>
		<dc:creator>agula</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 08 Apr 2010 20:04:23 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://zoopsycholog.com/nasze-zwierzeta-i-my/psycholog-zwierzecy-podglada-rozmowe-psa-z-kotem#comment-329</guid>
		<description>Też mam &quot;drobny&quot; kłopot. Od 4 lat mam psa i dwa koty,persy. Pies ma około 8 lat, wzięty był ze schroniska, to mieszaniec Rottweiler, kochany, spokojny tylko...nie lubi kotów. Do tej pory problemu nie było, bo kotki mieszkały w domu a pies na podwórku, w budzie, jednak od przyszłego miesiąca przeprowadzamy się razem ze zwierzakami do mieszkania. Czy jest jakiś sposób na to aby między zwierzakami zapanowała zgoda?Nie ma mowy o oddaniu któregoś ze zwierząt więc musi byc jakies rozwiązanie i bardzo chciałabym je poznać. Dziękuję za pomoc</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Też mam &#8220;drobny&#8221; kłopot. Od 4 lat mam psa i dwa koty,persy. Pies ma około 8 lat, wzięty był ze schroniska, to mieszaniec Rottweiler, kochany, spokojny tylko&#8230;nie lubi kotów. Do tej pory problemu nie było, bo kotki mieszkały w domu a pies na podwórku, w budzie, jednak od przyszłego miesiąca przeprowadzamy się razem ze zwierzakami do mieszkania. Czy jest jakiś sposób na to aby między zwierzakami zapanowała zgoda?Nie ma mowy o oddaniu któregoś ze zwierząt więc musi byc jakies rozwiązanie i bardzo chciałabym je poznać. Dziękuję za pomoc</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Przez: Gosia</title>
		<link>http://zoopsycholog.com/nasze-zwierzeta-i-my/psycholog-zwierzecy-podglada-rozmowe-psa-z-kotem/comment-page-1#comment-324</link>
		<dc:creator>Gosia</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 29 Mar 2010 20:06:04 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://zoopsycholog.com/nasze-zwierzeta-i-my/psycholog-zwierzecy-podglada-rozmowe-psa-z-kotem#comment-324</guid>
		<description>Witam, mam problem... Jest to spór między dwoma kotami a psem. Koty nie są moje, ale właściciele je zaniedbują. Żyły sobie w dwójkę w domu, aż nagle właściciele przygarnęli psa. Już od roku toczą walkę między sobą i koty przeprowadziły się do kotłowni... Nie wiem co robić, aby ich pogodzić. Proszę o pomoc.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Witam, mam problem&#8230; Jest to spór między dwoma kotami a psem. Koty nie są moje, ale właściciele je zaniedbują. Żyły sobie w dwójkę w domu, aż nagle właściciele przygarnęli psa. Już od roku toczą walkę między sobą i koty przeprowadziły się do kotłowni&#8230; Nie wiem co robić, aby ich pogodzić. Proszę o pomoc.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Przez: malaww</title>
		<link>http://zoopsycholog.com/nasze-zwierzeta-i-my/psycholog-zwierzecy-podglada-rozmowe-psa-z-kotem/comment-page-1#comment-275</link>
		<dc:creator>malaww</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 25 Jan 2010 19:04:11 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://zoopsycholog.com/nasze-zwierzeta-i-my/psycholog-zwierzecy-podglada-rozmowe-psa-z-kotem#comment-275</guid>
		<description>Witam, chcę zapytać o taką rzecz. Mam kociaka 1,5roku od jakiegoś czasu, przewraca się na grzbiet i tak zasypia najczęsciej na dywanie lub podłodze. Mam koty dość długo ale jeszcze nie widziałam żeby tak robiły. Proszę o odpowiedź czy to jest normalne?
pozdrawiam
Mira</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Witam, chcę zapytać o taką rzecz. Mam kociaka 1,5roku od jakiegoś czasu, przewraca się na grzbiet i tak zasypia najczęsciej na dywanie lub podłodze. Mam koty dość długo ale jeszcze nie widziałam żeby tak robiły. Proszę o odpowiedź czy to jest normalne?<br />
pozdrawiam<br />
Mira</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Przez: Justyna</title>
		<link>http://zoopsycholog.com/nasze-zwierzeta-i-my/psycholog-zwierzecy-podglada-rozmowe-psa-z-kotem/comment-page-1#comment-274</link>
		<dc:creator>Justyna</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 19 Jan 2010 09:25:54 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://zoopsycholog.com/nasze-zwierzeta-i-my/psycholog-zwierzecy-podglada-rozmowe-psa-z-kotem#comment-274</guid>
		<description>Witam serdecznie, mam coraz wiekszy problem z jedna z kocic. Cierpi na nie do konca zdiagnozowane przypadlosci (byla dokladnie przebadana w KLinice Malych Zwierzat przy SGGW - endoskopia, biopsja wycinka z jelita, usg, rentgen) zwiazane z przewodem pokarmowym - w zwiazku z tym srednio co 3 miesiace kocica dostaje zastrzyki sterydowe, ktore &#039;uspokajaja&#039; ja na tyle, ze przrestaje wymiotowac. Mniej wiecej od pol roku zaczely sie dodatkowe problemy - najpierw sporadycznie, teraz nie mal kazdorazowo zalatwia sie nie do kuwety, tylko w roznych miejscach w domu. I to wylacznie kocia kupa laduje gdzie popadnie, bo mocz oddaje normalnie do kuwety. Kocica jest z gatunku &#039;przylepionych&#039; do kolan, bardzo przywiazana, zaborcza w stosunku do nas - przegania druga nasza kocice, starsza od niej. Ta druga zaczela sobie wylizywac futerko na brzuchu, mniej wiecej w tym samym czasie, w jakim pojawily sie problemy z korzystaniem z kuwety u pierwszej. Feliway nie pomogl, od 3 miesiecy obie sa na &#039;kocim prozacu&#039;. Efektow specjalnych nie widze. A kazdorazowe spzratanie kocich odchodow staje sie uciazliwe. Co ona chce nam przez to powiedziec???
Pozdrawiam
Justyna</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Witam serdecznie, mam coraz wiekszy problem z jedna z kocic. Cierpi na nie do konca zdiagnozowane przypadlosci (byla dokladnie przebadana w KLinice Malych Zwierzat przy SGGW &#8211; endoskopia, biopsja wycinka z jelita, usg, rentgen) zwiazane z przewodem pokarmowym &#8211; w zwiazku z tym srednio co 3 miesiace kocica dostaje zastrzyki sterydowe, ktore &#8216;uspokajaja&#8217; ja na tyle, ze przrestaje wymiotowac. Mniej wiecej od pol roku zaczely sie dodatkowe problemy &#8211; najpierw sporadycznie, teraz nie mal kazdorazowo zalatwia sie nie do kuwety, tylko w roznych miejscach w domu. I to wylacznie kocia kupa laduje gdzie popadnie, bo mocz oddaje normalnie do kuwety. Kocica jest z gatunku &#8216;przylepionych&#8217; do kolan, bardzo przywiazana, zaborcza w stosunku do nas &#8211; przegania druga nasza kocice, starsza od niej. Ta druga zaczela sobie wylizywac futerko na brzuchu, mniej wiecej w tym samym czasie, w jakim pojawily sie problemy z korzystaniem z kuwety u pierwszej. Feliway nie pomogl, od 3 miesiecy obie sa na &#8216;kocim prozacu&#8217;. Efektow specjalnych nie widze. A kazdorazowe spzratanie kocich odchodow staje sie uciazliwe. Co ona chce nam przez to powiedziec???<br />
Pozdrawiam<br />
Justyna</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Przez: Anna</title>
		<link>http://zoopsycholog.com/nasze-zwierzeta-i-my/psycholog-zwierzecy-podglada-rozmowe-psa-z-kotem/comment-page-1#comment-256</link>
		<dc:creator>Anna</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 08 Jan 2010 01:58:21 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://zoopsycholog.com/nasze-zwierzeta-i-my/psycholog-zwierzecy-podglada-rozmowe-psa-z-kotem#comment-256</guid>
		<description>Witam, 
chciałabym zasięgnąć porady. Mamy w domu dwuletnią sukę Figę. W święta pojawiła się w okolicy (mieszkam poza miastem) suka husky (z reakcji tutejszych samców wynika, że jest w końcowej fazie cieczki). Początkowo myślałam, że uciekła. Wygląda jednak na to, że została wywieziona. Nikt jej nie szuka. Huska nie boi się ludzi, jest ufna, spokojna, ma stały czas jedzenia - rano gdy wyjeżdżam do pracy czeka przy bramie, przyzwyczajona jest do suchej karmy, każde inne jedzenie bierze raczej niechętnie, miała piękna sierść. Widać, że do tej pory była względnie poprawnie traktowana. Teraz pies zmizerniał i stał się smutny. Chciałabym ją przygarnąć. Czy jest szansa, żeby dwie suki się dogadały? Jak je zapoznać, jeśli obie są bez smyczy i kagańców? Figę brać na smycz, a huską wpuścić na podwórko? Smakołyki na obłaskawienie raczej nie wchodzą w grę, huska zaczyna walczyć o każdy kęs. 
Pozdrawiam, 
Anna</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Witam,<br />
chciałabym zasięgnąć porady. Mamy w domu dwuletnią sukę Figę. W święta pojawiła się w okolicy (mieszkam poza miastem) suka husky (z reakcji tutejszych samców wynika, że jest w końcowej fazie cieczki). Początkowo myślałam, że uciekła. Wygląda jednak na to, że została wywieziona. Nikt jej nie szuka. Huska nie boi się ludzi, jest ufna, spokojna, ma stały czas jedzenia &#8211; rano gdy wyjeżdżam do pracy czeka przy bramie, przyzwyczajona jest do suchej karmy, każde inne jedzenie bierze raczej niechętnie, miała piękna sierść. Widać, że do tej pory była względnie poprawnie traktowana. Teraz pies zmizerniał i stał się smutny. Chciałabym ją przygarnąć. Czy jest szansa, żeby dwie suki się dogadały? Jak je zapoznać, jeśli obie są bez smyczy i kagańców? Figę brać na smycz, a huską wpuścić na podwórko? Smakołyki na obłaskawienie raczej nie wchodzą w grę, huska zaczyna walczyć o każdy kęs.<br />
Pozdrawiam,<br />
Anna</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Przez: Antonina</title>
		<link>http://zoopsycholog.com/nasze-zwierzeta-i-my/psycholog-zwierzecy-podglada-rozmowe-psa-z-kotem/comment-page-1#comment-225</link>
		<dc:creator>Antonina</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 23 Nov 2009 13:04:35 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://zoopsycholog.com/nasze-zwierzeta-i-my/psycholog-zwierzecy-podglada-rozmowe-psa-z-kotem#comment-225</guid>
		<description>Karolino,
Prosze dać zwierzakom czas na poznanie swoich zapachów i kontaktować je ze soba tak jak do tej pory tzn. tylko pod dozorem i  w bezpieczny sposób ( kot w transporterku lub pies na smyczy a kot z możliwością oddalenia się w bezpieczne miejsce). Dobrze też stwarzać przyjemne okoliczności poznawania się       (podawać przysmaki , gdy zwierzęta w swojej obecności zachowuja się spokojnie, zachęcać do zabawy.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Karolino,<br />
Prosze dać zwierzakom czas na poznanie swoich zapachów i kontaktować je ze soba tak jak do tej pory tzn. tylko pod dozorem i  w bezpieczny sposób ( kot w transporterku lub pies na smyczy a kot z możliwością oddalenia się w bezpieczne miejsce). Dobrze też stwarzać przyjemne okoliczności poznawania się       (podawać przysmaki , gdy zwierzęta w swojej obecności zachowuja się spokojnie, zachęcać do zabawy.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Przez: Karolina</title>
		<link>http://zoopsycholog.com/nasze-zwierzeta-i-my/psycholog-zwierzecy-podglada-rozmowe-psa-z-kotem/comment-page-1#comment-223</link>
		<dc:creator>Karolina</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 21 Nov 2009 15:43:26 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://zoopsycholog.com/nasze-zwierzeta-i-my/psycholog-zwierzecy-podglada-rozmowe-psa-z-kotem#comment-223</guid>
		<description>Witam

Chciałabym spytać co poradzić na taka sytuacje.

Mam dwuletniego psa jamnika(suczka), przyniosłam do domu dwumiesięcznego kociaka(kotkę), martwiłam się że z psem będą problemy, a tym czasem kociak strasznie jest zdenerwowany rzuca się fuka prycha warczy , i nie wiem co mam robić boje się go wypuścić z transportera żeby nie podrapał psa.Na razie się wąchają przez kratkę.


Pozdrawiam 
Karolina</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Witam</p>
<p>Chciałabym spytać co poradzić na taka sytuacje.</p>
<p>Mam dwuletniego psa jamnika(suczka), przyniosłam do domu dwumiesięcznego kociaka(kotkę), martwiłam się że z psem będą problemy, a tym czasem kociak strasznie jest zdenerwowany rzuca się fuka prycha warczy , i nie wiem co mam robić boje się go wypuścić z transportera żeby nie podrapał psa.Na razie się wąchają przez kratkę.</p>
<p>Pozdrawiam<br />
Karolina</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Przez: Ala</title>
		<link>http://zoopsycholog.com/nasze-zwierzeta-i-my/psycholog-zwierzecy-podglada-rozmowe-psa-z-kotem/comment-page-1#comment-222</link>
		<dc:creator>Ala</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 12 Nov 2009 12:57:08 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://zoopsycholog.com/nasze-zwierzeta-i-my/psycholog-zwierzecy-podglada-rozmowe-psa-z-kotem#comment-222</guid>
		<description>mam kocice która ma 6 miesięcy w sobote jej nie było była 1 km od domu a teraz 5 dni jej nie ma dbam o nią kocham ją iwgl a ona uciekła nie wiem czy wróci :(((</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>mam kocice która ma 6 miesięcy w sobote jej nie było była 1 km od domu a teraz 5 dni jej nie ma dbam o nią kocham ją iwgl a ona uciekła nie wiem czy wróci :(((</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>
