Koci Psycholog
Dzielisz swój dom z małym drapieżnikiem, z którym nie bardzo możesz się dogadać. Jeżeli kotów w domu jest więcej może się zdarzyć, że nagle zaczynają się psuć miedzy nimi stosunki a Ty zupełnie nie rozumiesz co się mogło zdarzyć – czujesz, że żyjesz w centrum tego konfliktu i jesteś bezradny. W tej sytuacji szukaj jak najszybciej pomocy kociego psychologa. A może Twój kot, który miał być puszystą przytulanką okazał się wystraszoną, napuszoną kulą, która chowa się pod szafą i przemyka pod ścianami na każdą próbę kontaktu reaguje pazurami ? Może wracając do domu znajdujesz niespodziankę pachnącą kocim moczem? Nie rozumiesz także dlaczego Twój pupil ciągle miauczy pod drzwiami , w nocy nie daje Ci zmrużyć oka i właśnie wtedy jest bardzo aktywny, a w dzień, kiedy jesteś w domu, atakuje Twoje stopy i dłonie. Także Twój ulubiony fotel jest w strzępach mimo, że postawiłeś specjalny drapak. Zauważyłeś też, że uporczywie liże brzuch i boki , a jego niepohamowany apetyt powoduje , że już dawno stracił linię.
Masz tego naprawdę dosyć i potrzebujesz pomocy doświadczonego kociego psychologa.
SKONTAKTUJ SIĘ JAK NAJPRĘDZEJ ZE MNĄ A JA POMOGĘ TOBIE I TWOJEMU ZWIERZAKOWI.
Koci psycholog pomoże Ci także przy wyborze zwierzaka odpowiedniego do Twojego trybu życia i warunków jakie możesz mu zapewnić.
Konsultacje zoopsychologiczne w Warszawie – Antonina.Kondrasiuk@gmail.com, kom. 602315608.
marzec 21st, 2010 o godzinie 23:52
witam!
jestem posiadaczką 9-miesięcznego brytyjczyka – kastrata.
mój kocurek nie należy do wielkich pieszczochów ale też nie jest bojaźliwy. pogodziłam się już z tym, że nie wchodzi na kolana… ale niepokoi mnie fakt, że mruczek nie ociera się ani o ludzi ani o żadne przedmioty, nie łasi się. czego to może być przyczyną? czy należy się martwić?
pozdrawiam
Magdalena
grudzień 17th, 2010 o godzinie 19:25
Witam. posiadam 6 miesięczną kotkę, która praktycznie nie miałczy. Co może być przyczyna tego zjawiska. Dodam że posiadamy tez dorosłą kotkę która dużo więcej miałczy. Pozdrawiam Kasia
luty 9th, 2011 o godzinie 22:37
Witam!
Posiadam 2 letnia kotke (pers) od czterech miesiecy. Minja nie nalezy do pieszczochow, potrafi jednak przyjsc i sie lasic wtedy jak ona ma na to ochote. Tak jest wlasciwie ze wszystkim.Jezeli nie ma ochoty, chowa sie przed nami albo pokazuje pazurki.Wymaga codziennego szczotkowania i tu musze przyznac ze zrobila duze postepy.Nie ma tu jednak mowy o brzuszku czy lapkach.Jest tez bardzo bojazliwa reaguje na kazdy obcy dzwiek,stroni od gosci.Czy nasza kotka jest malym uparciuchem czy tez po prostu wymaga wiecej czasu zeby sie przyzwyczaic do nas i codziennej pielegnacji. Pozdrawiam Jola
czerwiec 25th, 2011 o godzinie 12:12
Dzień dobry wielbiciele kotów…
W grudniu kupiłam sphynxa, 12 tygodni. Aktywny, śmiały, mądry kociak, pieszczoch. Te koty są trochę psie, nie znoszą być same, więc 2 tygodnie temu wzięłam drugiego malucha od tego samego hodowcy. Starszy zareagował wyjątkową agresją. Zupełnie ludzkie objawy zazdrości!Został wykastrowany, ale nie ma jeszcze poprawy w zachowaniu. Jestem zmęczona i smutna, w domu totalny chaos. Kupiłam nawet u weterynarza dyfuzor z kocimi feromonami w tej desperacji. Nic. Szkoda mi obu teraz, nie mogą być razem bez kontroli, i męczą siebie i domowników. Starszy już do mnie nie przychodzi. Są separowane, szczególnie na noc. Miałam 2 razy po 2 koty (raz dwie kotki, raz 2 koty w tym samym wieku jak te obecne, i wtedy nie było żadnych problemów). Czy będzie przyjazn albo chociaż tolerancja?Mają teraz 9 o 3 mies.Mały jest łagodniejszy z natury, ale żyje w ciągłym napięciu i jest przygotowany do obrony. Zadna strategia nie funkcjonuje! To nie tak miało być! Rozpacz. Czy marzenie o dwóch zaprzyjaznionych kotach nigdy się nie spełni?