Jak Wygląda Konsultacja
Jeżeli widzisz, że zachowanie Twojego zwierzęcia nie jest takie jakbyś chciał nie czekaj, aż problem sam minie. Odwlekanie konsultacji u specjalisty powoduje utrwalenie się nieprawidłowych zachowań i powoduje, że terapia może stać się dużo trudniejsza i dłuższa.
Jak najszybciej zadzwoń do mnie i umów się na spotkanie.
Spotkanie odbędzie się w Twoim domu, w naturalnym środowisku, gdzie Twoje zwierzę czuje się najbardziej bezpiecznie i zachowuje się naturalnie. Najlepiej żeby obecni byli na nim wszyscy członkowie rodziny.Na pierwsze spotkanie zarezerwuj sobie ok. 2 godzin. W czasie rozmowy będę chciała dowiedzieć się jak najwięcej o zgłaszanym problemie. Poproszę Cię o informację o opinii Waszego lekarza weterynarii na temat aktualnego stanu zdrowia Twojego pupila. Będę pytać o wiek i historię zwierzęcia, sposób odżywiania, zachowania związane z codzienną aktywnością (sen, spacery, zabawa, toaleta, kontakt z właścicielem i innymi ludźmi i zwierzętami). Wspólnie postaramy się zdefiniować problem/problemy i określić cel, jaki chcemy osiągnąć rozpoczynając terapię. Otrzymasz wskazówki co do dalszego postępowania ze zwierzęciem mające na celu wyeliminowanie niepożądanych zachowań i utrwalenia zachowań pożądanych.
Po spotkaniu przygotuję w formie pisemnej podsumowanie ustaleń i zaleceń. Zostaniesz także poproszony o pilne obserwowanie swojego zwierzęcia w trakcie terapii i notowanie zmian jakie zachodzą w jego postępowaniu. Przez czas trwania terapii będziesz mógł się kontaktować ze mną jeżeli będziesz chciał się upewnić czy wszystko stosujesz zgodnie z tym, co ustaliliśmy lub o coś zapytać czy wyjaśnić. Po tym czasie spotkamy się ponownie, aby podsumować rezultaty wprowadzonych zmian. Wspólnie zadecydujemy czy istnieje potrzeba kontynuowania terapii.
Uwaga! Nie udzielam konsultacji telefonicznych ani e-mailowych.
październik 4th, 2008 o godzinie 09:22
Wielka szkoda, że nie ma możliwości konsultacji pocztą
elektroniczną, mieszkam niestety zbyt daleko by uczęszczać na terapię z moim puplilem. Mam kotkę od 4 lat i nazywam ją kotką autystyczną. Wiem, że kocha mnie na swój sposób, jednak zaszczyca mnie swoją obecnością tylko wtedy kiedy uzna to za konieczne, zawsze chowa się gdzieś w innym pomieszczeniu, godzinami izoluje się, a na wołanie rzadko kiedy reaguje, jak już się pojawi to z oddaniem spojrzy, pozwoli pogłaskać jednak tylko raz. Niekiedy zapragnie to wtula się pod moją pachę i symuluje ssanie i dreptanie temu towarzyszące, poza tym jakby jej nie było.